Udało się nam spotkać i porozmawiać. Wczoraj okazało się, że to był ostatni moment na spotkanie. Znaczący fragment biografii Pani Marianny można było odmalować jedynie kolorem czarnym. To, że go przetrwała było wyrazem nadludzkiej siły; jakiejś konieczności, która wbrew wszystkiemu trzymała Ją przy życiu.
piątek, 10 sierpnia 2012
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
środa, 1 sierpnia 2012
Warsaw Uprising
1 sierpnia 1944 w Warszawie wybuchło powstanie. Dla tego miasta to ważna data, brzemienna w skutki. Nie czułem się nigdy na siłach, by poddawać ocenie historycznej całe to wydarzenie. Wiem jednak, co czuję kiedy jestem tego dnia w mieście. O godzinie 17 wyją syreny (nawet nie podejrzewamy na co dzień, że są w tak wielu punktach miasta i mogę tak nagle wydać z siebie dźwięk), zatrzymują się ludzie, tramwaje, autobusy, samochody. Na jedną minutę tworzy się wspólnota. Dzisiaj godzina "W" zastała mnie pedałującego na rowerze, tuż przed bramą Cmentarza Ewangelicko-Augsburskiego. Miejsca wyjątkowego dla powstańczej topografii. Wybrakowany kamień nagrobków zachował wspomnienie tamtych dni. Zatrzymałem się i obserwowałem jak moje ręce pokrywa gęsia skórka - fizyczna reakcja, nie do opanowania.
Myślałem jak niesamowite jest to, że możemy spotkać tych, którzy wtedy walczyli. Za kilkanaście lat uświadomimy sobie, że to był pewien przywilej czasu, który spłynął na nas bez naszego udziału. Miałem szczęście spotkać powstańców i usłyszeć ich historie. A nie były to wcale romantyczne, pomnikowe opowieści, bez rys i pęknięć, przygotowane na szkolne akademie. Nie. Każdy z moich Rozmówców był wyjątkowy. I nie piszę tego, bo tak wypada. To były dla mnie ważne spotkania. Dziękuję Pani Hali, Panu Jerzemu, Panu Jerzemu i Panu Tadeuszowi. Podziwiam Was. Cieszę się, że poświęciliście mi czas.
niedziela, 29 lipca 2012
sobota, 28 lipca 2012
Norman Foster
Kopuła Reichstagu w Berlinie projektu Normana Fostera. Warta zobaczenia. Jest jeszcze jeden budynek zaprojektowany w Berlinie przez tego architekta. To Biblioteka Filologiczna Wolnego Uniwersytetu w Berlinie. Z dala od centrum, w spokojnej dzielnicy willowej, wrzucona w środek budynków, chyba, z końca lat 70. Z racji swojej funkcji nie jest przedmiotem turystycznych pielgrzymek, co stanowi atut. Kształtem nawiązuje do budowy ludzkiego mózgu. I nie jest to nawiązanie, o którym musimy wiedzieć, by je wyczytać. W ogóle Berlin to architektoniczna uczta. Trzeba tam wracać. Mam nadzieję, że to się uda.
środa, 25 lipca 2012
poniedziałek, 23 lipca 2012
Dworzec Wileński
Gdy powstał nazywany był Dworcem Petersburskim. No, ale później Petersburg zamienił się w Leningrad, ilość odjazdów znacząco ograniczono i przyjęła się nowa nazwa; od miasta, które dotychczas było jedynie stacją pośrednią. Pierwotny budynek dworca nie istnieje; stał w innym miejscu niż ten obecny. Ten widoczny na zdjęciu można liczyć jako czwarty z kolei.
sobota, 21 lipca 2012
piątek, 20 lipca 2012
środa, 18 lipca 2012
niedziela, 15 lipca 2012
Antoine Cierplikowski
W internetowej wersji "Spacerownika" po warszawskim Mokotowie Jerzy S. Majewski napisał: "Obok ceglanego mostku [mowa o Królikarni] stoi monumentalna rzeźba Dunikowskiego "Fatum" -
jedna z najsłynniejszych jego prac. Artysta odkuł ją w 1916 r. w Paryżu.
Rzeźba przedstawia duszę odrywającą się od ciała, noszącą rysy
paryskiego przyjaciela i mecenasa Dunikowskiego, fryzjera Antoina
Cierplikowskiego, wielkiego ekscentryka, który sypiał w kryształowej
trumnie. Dwie inne podobne kompozycje Dunikowskiego stanęły na dwóch
grobach Cierplikowskiego - symbolicznym w Paryżu i prawdziwym w Polsce". Sam Antoine pochodził z Sieradza. Wspominam o tym, bo dla mnie ta informacja wieńczy obraz całości: Sieradz, Antoni, Antoine, fryzjer, Paryż, kryształowa trumna, Sieradz. Biograficzny akcent, który zmienia wszystko.
piątek, 13 lipca 2012
środa, 11 lipca 2012
Distant place
Sputnik Photos - kolejna wystawa i kolejna książka. Tym razem tematem przewodnim, może raczej inspiracją, warszawski odcinek Wisły. Wystawę można zobaczyć w Pawilonie 512 - przestrzeni wystawienniczej Centrum Nauki Kopernik, które zainicjowało całe przedsięwzięcie. Książka to dzieło samo w sobie. Autorką projektu jest Ania Nałęcka. Warto zapamiętać to nazwisko.
Autorem portretu widocznego powyżej Adam Pańczuk.
poniedziałek, 9 lipca 2012
czwartek, 5 lipca 2012
Kępa
Lubię to zdjęcie za coś, co de facto jest jego techniczną skazą. Ten przepalenia w światłach to efekt niezamierzony. Czarno-biały film Foma zwyczajnie sobie nie poradził.
poniedziałek, 2 lipca 2012
Kiełbasa partyzancka
Pytanie tylko jakiej partyzantki ta "partyzancka kiełbasa" - AK, AL, BCh? Ciekawym czy miejscowy masarz wpadnie na pomysł wypuszczenia "kiełbasy wyklętej". To jednak chyba zapowiedź rynkowej klapy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










