Spocić, ubrudzić, ubłocić, zmęczyć, zalec niepostrzeżenie na całą noc, zapomnieć. Udało się. Były sentymentalne wspomnienia. Myślałem o tych wszystkich z którymi odwiedzałem te miejsce poprzednio. Dobre to były wspomnienia. Czułem się momentami jak kombatant. Czułem szczęście. Dziękuję tym z którymi byłem, bo lubię dzielić radość, a było z kim. Mam nadzieję, że zrobi się z tego mała doroczna tradycja. I nie mogę się doczekać aż zabiorę tam chłopaków. Pewno będą na początku marudzić, że trochę męcząco, ale mam intuicję, że złapią bakcyla. Zawsze marzyłem, że kiedyś kogoś bliskiego tym zarażę.